Łukasz Szybowicz – weteran Polbit Esport League

Rok temu, gdy podczas finałów pierwszego sezonu Polbit Esport League zdobywał statuetkę za największą liczbę fragów to nikt nie miał wątpliwości, że drzemie w nim olbrzymi potencjał. Agresywny styl gry, pewność siebie oraz umiejętność poradzenia sobie w nawet najtrudniejszym meczu – to najlepsza definicja możliwości Łukasza “leon” Szybowicza, zawodnika GRIFFINS.

Ostatni rok był dla Łukasza prawdziwym rollercoasterem – próbował swoich sił w wielu półprofesjonalnych zespołach. Jako gracz Team Replay występował podczas ostatnich finałów. Barwy G-Loud Gaming reprezentował podczas ostatniego turnieju Polbit Invitational. Aż wreszcie przyszła pora na drużynę, która pozwala mu rozwijać się jako zawodnik i daje potencjalną stabilizację – GRIFFINS. To właśnie w tym zespole udało się drużynie leona wygrać ostatnie rozgrywki SUPER GAME e-sport w Szczecinie.

Czym różni się życie gracza, który musi dzielić czas na pracę, dziewczynę oraz granie od życia osoby, która w całości może skoncentrować się na zawodowym gamingu?
Łukasz: Kiedyś grałem zdecydowanie więcej. Potrafiłem godzinami trenować i rozwijać się jako zawodnik. Teraz faktycznie muszę to dzielić – chodzić do pracy oraz poświęcać czas mojej drugiej połówce. Największą różnicą jest zdecydowanie czas na odpoczynek. Człowiek cały dzień jest na nogach, więc czasami wieczorem ciężko o koncentrację i chęci do grania. Trzeba jednak znaleźć czas na wszystko i dzielić to w miarę odpowiedzialny sposób. Ja na szczęście mam o tyle dobrze, że mieszkam razem z dziewczyną. Ona wspiera mnie w mojej grze i rozumie, że czasem muszę poświęcić więcej czasu na trening. Formę cały czas trzeba szlifować, aby być w topowej dyspozycji. Dlatego kilka godzin dziennie konsekwentnie poświęcam na trening. Poza treningami staram się spędzić jak najwięcej czasu z moją dziewczyną – spacer, rowery czy wyjścia do kina. Możliwości jest sporo!

Pamiętamy Cię jako zawodnika z poprzedniego roku. Wtedy też miałeś okazję występować niemal we wszystkich topowych drużynach Polbit Esport League. Powiedz, co wyróżnia Griffins, Twoją najnowszą drużynę i na czym polega przewaga tego składu nad innymi drużynami w których występowałeś?
Łukasz: Przede wszystkim największą róznicą jest podejście do treningu. Jest to zespół, który gra ze sobą każdego dnia, trenuje i ma plany, aby konsekwentnie stawać się coraz lepszym. To nie jest żaden chwilowy zespół, a perspektywa na kolejne miesiące. Nie chcemy być składem na jeden turniej, a drużyną, która będzie trenować, grać i wygrywać. Mamy w zespole doświadczonych weteranów, jak i głodnych gry młodych zawodników. Jest to świetna mieszanka, która wzajemnie się napędza. Ponadto dużym atutem jest to, że wszyscy jesteśmy ze Szczecina, więc możemy umawiać się na wspólne treningi i poprawiać swoje umiejętności w Szczecin Gaming House.

Trening GRIFFINS w Szczecin Gaming House

Czy możliwość treningów w Szczecin Gaming House faktycznie Wam pomaga? Czym różni się trening z domu od wspólnego grania w ośrodku treningowym?
Łukasz: Przede wszystkim jest to czas w którym nie tylko słyszymy się w słuchawkach, ale również widzimy na żywo. Nie ma lepszego sposobu na wyeliminowanie błędów niż wspólne analizowanie gier i oglądanie powtórek na projektorze. Zdecydowanie łatwiej jest też przekazać pomysł na grę czy przedyskutować różne tematy. Jest to także niewątpliwie kolejny etap integracji, poznawania swoich mocnych i słabych stron.

Sporo osób twierdzi, że jesteście jednym z faworytów do awansu na Polbit Arena Tournament. Ostatnio uzyskaliście również bardzo dobry wynik na SUPER GAME e-sport. Jak sądzisz, czy fakt, że jesteście na topie Wam nie zaszkodzi? Czy jednak macie strategie i taktyki specjalnie przygotowane na kwalifikacje?
Łukasz: Osiągnęliśmy dobry wynik na SGE, ale nie zamierzamy spocząć na laurach. Osobiście nie sądzę, że jesteśmy faworytem, bo na mapie każdy ma równe szanse. Do każdego meczu będę podchodził na pełnym skupieniu i z szacunkiem do przeciwnika. Moim celem w każdym meczu będzie liczba 16 oznaczająca liczbę wygranych rund przez GRIFFINS. Dam z siebie wszystko i wiem, że mogę liczyć również na swoją drużynę.

Słyszałem, że rozpoczęliście ostatnio pracę z nowym trenerem. Jakie są tego efekty? Czym różni się trening z trenerem od standardowego trenowania z kolegami?
Łukasz: Tak, to prawda. Rozpoczęliśmy niedawno współpracę z Kamilem. Już jednak widać efekty tej współpracy za co wszyscy jesteśmy mu bardzo wdzięczni. Można powiedzieć, że pomógł nam ruszyć się z miejsca – wyeliminował część naszych błędów i pomógł ruszyć do przodu. Przede wszystkim trener widzi wszystko i jest osoboą na tyle obiektywną, że nie ma skrupułów, aby powiedzieć nam co zrobiliśmy źle, bądź w których momentach mogliśmy zachować się lepiej. Nie pieści się z nami tylko z miejsca mówi co myśli. Nie ma tutaj taryfy ulgowej. Czasami ciężko jest dostrzec coś samemu, zwłaszcza gdy jesteś całkowicie pochłonięty meczem i tym, aby wypaść jak najlepiej. Trener jest niezbędny, jeżeli wierzy się w długoterminowy sukces.

Leon z nagrodą za największą ilość fragów w turnieju

Rok temu udało Ci się zdobyć nagrodę indywidualną za największą liczbę fragów. Czy w tym roku zamierzasz powtórzyć to osiągnięcie? (oczywiście w przypadku awansu)
Łukasz: Nagrody indywidualne na pewno cieszą. Byłem zaskoczony i nie spodziewałem się, że dostanę jakiekolwiek wyróżnienie. Dziś jednak pamiętam przede wszystkim smutek przy odbieraniu nagrody, bo ostatecznie zajęliśmy 4 miejsce, a moja dobra dyspozycja nie miała przełożenia na ostateczny wynik zespołu. W tym roku chcę przede wszystkim po raz kolejny wystąpić na finałach Polbit Esport League oraz poprawić swój wynik drużynowy. Wierzę, że miejsce na podium jest możliwe.

Które zespoły Twoim zdaniem będą się liczyły w walce o awans z kwalifikacji lokalnych?
Łukasz: Według mnie każdy zespół jest w stanie pozytywnie zaskoczyć. Każdego trzeba się obawiać i na każdego trzeba być odpowiednio przygotowanym. Jest wielu chłopaków, których kojarzę z poprzednich rozgrywek Polbit Esport League. Jednak moim faworytem do walki o miejsce na najbliższym turnieju jest Check-point Team. Mateusz “S1ELU” Sielicki już niejednokrotnie pokazywał, że wie jak zbudować skuteczny i efektywny zespół.

Powiedz mi, jakiego sprzętu używasz do grania? Czy istnieje różnica w doborze odpowiedniej klawiatury czy myszki dla snajpera, a dla entry?
Łukasz: Aktualnie mam słuchawki i klawiaturę od HyperX. Z kolei myszka jest sygnowana logiem firmy SteelSeries. Według mnie najważniejszy jest odpowiedni dobór myszki. Nie każda będzie dobrze leżeć w dłoni. W drugiej kolejności ważne są słuchawki, a na samym końcu klawiatura. Jest teraz tyle różnych sprzętów, że naprawdę trudno wybrać coś co będzie uniwersalne i bez względu na wszystko będzie pasowało do każdej sytuacji.

Ada jak może to ogląda każdy mecz Łukasza

Jaki jest Twój sekret długowieczności? Co jak co, ale między Tobą, a M4tthii (kolegą z drużyny) jest spora różnica wieku. Czy robisz coś, aby zachować wysoką formę psychofizyczną? Specjalne zajęcia na siłowni, zdrowotne koktajle albo coś jeszcze innego?
Łukasz: Faktycznie różnica wieku jest spora – to 8 czy 9 lat! Jednak nie wiąże się z tym żadna specjalna historia. Każdą wolną chwilę spędzam z dziewczyną, aby naładować bateria na kolejne dni grania. Jednocześnie moja towarzyszka pełni rolę mojego osobistego trenera. Potrafi usiąść za mną i obserwować jak gram, aby później mi powiedzieć co zrobiłem źle. Jakby nie patrzeć zanim mnie poznała też dużo grała w CS:GO, więc Jej wskazówki są naprawdę cenne.

A jak wygląda życie w związku dwóch gamerów? Oglądacie razem majory, jesteście na bieżąco z nowościami gamingowymi czy raczej staracie się żyć normalnie (cokolwiek to znaczy)?
Łukasz: Staramy się żyć normalnie. Od momentu, gdy zamieszkaliśmy razem to większość czasu jaki spędzamy wspólnie jest zdala od komputera. Czasami razem obejrzymy jakiś ciekawy mecz podczas większego turnieju czy pogramy ze sobą, ale mamy swoje życie i staramy się je oddzielać od gry.