Kilka słów o kursach CS:GO i Valorant – rozmowa z koordynatorem projektu, Kubą “Kubikiem” Kubiakiem

Potrzeba matką nowych inicjatyw. Tak pokrótce można opisać nowy projekt, w który zaangażowana jest organizacja piratesports. Głównym koordynatorem pomysłu jest znany na polskim podwórku, Kuba “Kubik” Kubiak. Wraz z trenerami projektu #ARRMY słyszeli głosy społeczności graczy, wołające o pomoc w czerpaniu nowej esportowej wiedzy. Po ustaleniach, wybór padł na obecnie najpopularniejsze gry FPS – Counter Strike: Offensive i Valorant. Czym są wspomniane kursy, czego można się spodziewać po ich zakończeniu, oraz jaki jest ich cel? Te zagadnienia poruszyliśmy w poniższym wywiadzie.

 

Wyjaśnienie idei kursów

– Jaki jest główny zamysł kursów?

– W trakcie prowadzenia projektu #ARRMY, natknęliśmy się na wiele problemów, które zgłaszali sami gracze. Często dziękowali nam za analizę i możliwość przejścia do kolejnego etapu, ale również wielokrotnie prosili nas o więcej. Czuć było w nich chęć zdobycia kolejnej dawki wiedzy. Wówczas skupiliśmy się na #ARRMY ze wszystkich sił, nie było czasu na dodatkową pomoc graczom. Kursy to nasza odpowiedź na ich potrzeby. Postanowiliśmy więc, że wsparcie kursowo/szkoleniowe przeznaczone dla takich osób, rozpoczniemy poprzez stworzenie tej inicjatywy.

Czego uczestnicy mogą się spodziewać po wzięciu w nich udziału?

– Jest to inicjatywa dla osób, które chciałyby poszerzyć swoją wiedzę pod kątem gry drużynowej. Tego będą głównie dotyczyć kursy. Zajęcia CS:GO podzieliliśmy na dwa poziomy: podstawowy i zaawansowany. Pierwszy skierowany jest do tych, którzy specyfiki gry zespołowej zaczerpnęły bardzo mało. Drugi zaś nastawiony jest do tych, którzy grali już w kilku drużynach, ale wciąż chcą poszerzyć swoje kompetencje. Do tego nowość, czyli lekcje z Valoranta. Wraz z trenerami poświęcamy bardzo dużo czasu temu tytułowi, konsultuję również wiele ciekawych kwestii związanych z grą z najlepszymi graczami w Polsce. Wiele nowych osób, poznających dopiero tę grę, ma dosyć duże kłopoty z wdrożeniem się w jej mechanikę. Chcemy im pomóc, aby bezproblemowo zrozumieli tajniki gier esportowych “FPS 5 na 5”.

– Na co zwrócić szczególną uwagę przy wyborze kursów CS-a?

– Sugerujemy kierować się godzinami w CS:GO. Jeśli ktoś ma poniżej dwóch tysięcy godzin lub w przeszłości grywał w drużynach, ale w pełni amatorskich, naszym zdaniem powinien zacząć od kursu podstawowego. Osoby kierujące się na kurs zaawansowany to zawodnicy, którzy mają już większe doświadczenie w grze, tej online, jak i offline. Nauczą się wdrażać prawidłowe zachowania podczas gry na wymagającego przeciwnika. Zdradzimy tricki i zagrania w czasie meczu, pozwalające na zniwelowanie różnicy między nami, a oponentem.

Czy będą to innowacyjne kursy?

– Nazwałbym to bardziej ekstrakonsultacjami z prywatnym streamem i naszym planem działań. Nowością może być fakt, że nie są to kursy nagrywane. Nasze lekcje odbywać się będą na żywo, ale bez możliwości zapisu. Natomiast w każdej chwili będzie można zadawać pytania. Jest to dla nas pierwsze,  testowe szkolenie. Chcemy zobaczyć, czego oczekują od nas ludzie. Ich ocena jest istotna, ponieważ tworzymy wszystko dla nich. Dostawaliśmy wiele zapytań, czy bylibyśmy w stanie jeszcze bardziej pomóc młodym zawodnikom. Odzywały się do nas w szczególności osoby, które niestety odpadły z projektu #ARRMY. Pokazuje to, że chcą się dalej kształcić i polepszać swoją wiedzę na temat gry.

 

“Grono pedagogiczne”

– Macie całkiem duże grono nauczycieli, bo liczy aż czterech trenerów. 

– Mamy naprawdę mocny sztab szkoleniowy z osobami, które od dłuższego czasu współpracują z nami w projekcie #ARRMY. Razem z naszymi szkoleniowcami zauważyliśmy, że istnieją takie dziedziny gry, w których bardzo łatwo jest rozróżnić zawodnika z dużym i małym doświadczeniem. Chcemy dążyć do tego, aby ci drudzy zmniejszyli sobie dystans do tych bardziej zaawansowanych graczy, zwłaszcza pod względem umiejętności i gry drużynowej

– Są to właściwe osoby na właściwym miejscu?

– Pod kątem wiedzy o Counter Strike’u wiem, że wiedzy im nie brakuje. Mówiąc nieco kolokwialnie, sprawdzimy ich umiejętności streamerskie. Podzielność uwagi będzie jedną z potrzebnych zdolności, przy prowadzeniu lekcji i rozmowy z czatem. Moja streamerska wiedza z pewnością się przyda i w razie potrzeby, pomogę chłopakom. Warto zaznaczyć, że w głownej mierze lekcje prowadzić będę ja, a chłopaki będą moimi asystentami.

 

Valorant, czyli coś nowego

– Możecie nazwać się pionierami wiedzy, jeśli chodzi o Valoranta?

– Na pewno można zauważyć sporo przydatnych rzeczy na streamach zawodowych graczy. Wydaje mi się, że jeszcze żadna z osób w Polsce nie ogłosiła się trenerem Valoranta. Nam też do tego daleko, wolimy określać się jako profesjonaliści w CS:GO, dzielący się swoją wiedzą w innych tytułach “5 vs 5”.

– Czy kursy w Valoranta skupiają się tylko na tej grze?

– Tak, będą opierać się tylko na grze Valorant. Ci jednak, którzy mieli kiedyś styczność z tytułami zawierającymi mechanikę rozgrywki pięciu na pięciu z bombsite’ami, odnajdą się w tym idealnie. Podobnie funkcjonujący tytuł, którego najbardziej mi szkoda i któremu poświęciłem sporo czasu, to Batalion 1944. Ta gra nie była skierowana do mas, jedynie do profesjonalistów – to niestety sprawiło, że po niedługim czasie przestała istnieć. Sporo rzeczy, o których będziemy mówić, sprawdziłoby się w tym tytule bez żadnych zarzutów.

 

Sukcesy #ARRMY i owoce kursów

– Czy całą inicjatywę można w pewien sposób nazwać “szkołą online”?

– Szkoła ściśle kojarzy się z czymś długotrwałym. Wolimy nazywać nasz projekt “kursami”, ponieważ pierwsza edycja posiada cykliczne zajęcia, jednak prowadzone tylko w jeden dzień tygodnia. Będzie to mocno skonkretyzowane szkolenie, nie zawierające wielu ogólników. Będziemy działać rzeczowo, aby w sześć godzin przekazać naszym uczniom jak najwięcej.

– Wasza praca w #ARRMY przynosi widoczne korzyści. Ostatni turniej lanowy w Krakowie był tego przykładem. Czy będzie możliwe osiągnięcie podobnych rezultatów przy pomocy tych kursów?

– W projekcie #ARRMy bardzo dużo czasu poświęcaliśmy naszym rekrutom i trudno porównywać te oba pomysły. Czasami oferujemy im sześć godzin w ciągu dnia, aby skonsultować wszelkie niejasności. Niektórzy są uczestnikami już prawie 8 miesięcy, co sprawia, że praca z nimi jest naprawdę długotrwała. Kurs ma za zadanie pomóc graczom w pokonaniu początkowego progu trudności. Myślę, że ułatwimy to zadanie wielu osobom.

– Na co mogą liczyć uczestnicy po zakończeniu kursów?

– Wyniosą na pewno najwięcej tajników ze wspomnianych gier. Pomoże im nasze grono trenerów, którzy swoją wiedzą i doświadczeniem będą pomagać każdemu z osobna. Dzięki naszym zajęciom będą mogli oni dogonić stawkę, ponieważ jest to kurs, który również ma za zadanie przyspieszyć rozwój gracza. Poszerzą także swoją wiedzę o grze, ponieważ spotkają się z aspektami, o których wcześniej nie słyszeli.