GRIFFINS najlepsi w kwalifikacjach lokalnych

Faza grupowa kwalifikacji lokalnych pokazała, że w regionie jest mnóstwo utalentowanych ekip. Jedni lepiej radzili sobie w skomplikowanych wariantach taktycznych, a drudzy lepiej radzili sobie w skutecznej wymianie ognia. Kto okazał się najlepszy i kogo zobaczymy na Polbit Arena Tournament 2018?

Faza playoff rozgrywana była w formacie podwójnej eliminacji. Oznaczało to, że drużyna po przegranym meczu spada do drzewka przegranych, gdzie każdy mecz może być tym ostatnim. Wszystkie spotkania rozgrywane były w systemie do dwóch wygranych (BO3), choć jak drużyna miała przewagę to egzekwowała ją do samego końca.

Jakub “NRK” Stańdo, administrator rozgrywek
Kwalifikacje przebiegły sprawnie. Nie było większych opóźnień, a każdy mecz zaczynał sięzgodnie z harmonogramem. Kapitanowie byli do gry o wyznaczonych porach, co też pokazuje profesjonalizm i przygotowanie do turnieju ze strony samych zawodników. Mecze nie zaczynały się za wcześnie, co pozwalało administracji i zawodnikom przygotować się do nadchodzących potyczek. Z serwerami również nie było kłopotu, więc w tym miejscu należy podkreślić jakość serwerów od 1s1k. Zmagania super i mam nadzieję, że będzie takich więcej!

W pierwszym starciu GRIFFINS pewnie pokonali Mouse5. Mateusz “m4tthi” Szambelan rozgrywał dobre zawody, a przeciwnicy nie mogli znaleźć sposobu na przełamanie. Pozwoliło to szybko zakończyć dwie partie – jedną 16:8, a drugą 16:3. W następnym meczu Check-point po emocjonującym meczu wypunktowało Paprykarzy. Szczególnie ciekawa była druga mapa, którą po kolejnej dogrywce wygrali gracze Check-point Team 25:22. Pozwoliło to mieć nadzieję, że Paprykarze powalczą jeszcze o awans na imprezę finałową.

W starciu przegranych Mouse5 próbowało nawiązać walkę, ale byli drużyną mimo wszystko gorszą od trójki pozostałych półfinalistów. MonteKristoff i spółka w kolejnych starciach szukali szansy na powrót do turnieju, ale na pierwszej mapie przegrali 16:8, a na drugiej 16:11. Paprykarze ciągle byli w grze, ale czekało ich bardzo trudne starcie z kolejnym pretendentem. Okazali się nim… gracze Check-point Team, którzy z zeszłorocznym mistrzem w składzie, Pawłem “mill” Nosewiczem, przegrali z GRIFFINS 16:12 oraz 16:13. Ekipa Łukasza “leon” Szybowicza jako pierwsza wywalczyła awans na Polbit Arena Tournament z kwalifikacji lokalnych! W meczu o wszystkich zmierzyć się mieli Paprykarze oraz Check-point Team. Drużyna Mateusza “S1ELU” Sielickiego była tu zdecydowanym faworytem, ale Paprykarze nie zamierzali odpuszczać – mieli przygotowane dobre taktyki oraz czuli się mocni aimowo. Tym bardziej było to zaskakujace, gdy Paprykarze wygrali pierwszą mapę 16:5. W drugiej nie zamierzali czekać na rozwój wydarzeń i w dogrywce wyeliminowali faworytów turnieju 22:20. Szok? Zaskoczenie? Upór i determinacja w walce o swoje marzenia!

Kamil Penier, komentator rozgrywek
Pełna kontrola Paprykarzy. Na początku łatwy Mirage – wygrany pewnie 16:5. Pozwoliło to zawodnikom Paprykarzy mieć psychiczny komfort z możliwościa popełnienia błędu na drugiej mapie. Jednak byli świetnie przygotowani i nie zamierzali odpuszczać. Po stronie Terrorystów na Inferno ugrali aż siedem rund, co było świetnym rezultatem. Jednak po zmianie stron pojawiło się trochę błędów, co pozwoliło rywalom wyrónwać. W dogrywce Check-point Team nie był jednak dostatecznie dobry i Paprykarze pewnie wygrali to spotkanie. Nie mam wątpliwości, że to właśnie GRIFFINS i Paprykarze będą najlepszymi reprezentantami z naszego regionu na Polbit Arena Tournament.

 

Awans z kwalifikacji lokalnych na Polbit Arena Tournament 2018 uzyskują GRIFFINS oraz Paprykarze.