Dziennik Admirała #3: Lotniskowiec Langley

Dwie pierwsze części Dziennika Admirała były w całości poświęcone niemieckim krążownikom. Czas przełamać tę zasadę i bliżej przyjrzeć się innym typom okrętów. Dzisiejsza część będzie poświęcona najbardziej nietypowym jednostkom bojowym w World of Warships – lotniskowcom. Czy amerykański Langley to dobry wybór dla początkujących?

Lotniskowce przypominają działa samobieżne z World of Tanks. Gra się nimi zupełnie inaczej. Posiadają odmienny widok od standardowych okrętów, co pozwala im lepiej koordynować działania posiadanych samolotów. Tak! Lotniskowce faktycznie mogą zarządzać eskadrami myśliwców czy bombowców, choć z początku może nie być to zbyt intuicyjne.
Langley posiada 3 eskadry, każda po 6 samolotów. Są to wcześniej wspomniane myśliwce, ale również torpedowce i bombowce. Każdy ma nieco odmienne zadanie na polu bitwy. Myśliwce świetnie sprawdzają się w niszczeniu innych samolotów. Torpedowce zadają duże obrażenia torpedami, ale szybkie okręty są w stanie ominąć zagrożenie. Z kolei bombowce zadają umiarkowane obrażenia, ale są w stanie zrzucić ładunek wybuchowy na każdy typ okrętu. Wymaga to zastosowania odpowiedniej strategii by zmaksymalizować zadawane uszkodzenia.

Moje pierwsze bitwy na nowym typie okrętów z pewnością nie były udane. Langley to zupełnie inny kaliber niż reszta okrętów. Sterowanie samolotami daje sporą frajdę, ale… w przypadku Langleya mam wrażenie, że siła ognia jest zbyt mała. Miałem wrażenie, ze mój wpływ na bitwę jest drugorzędny i ten amerykański lotniskowiec jest bardziej zabawką niż skuteczną bronią do niszczenia kolejnych przeciwników.

Samuel Pierpont Langley był amerykańskim naukowcem i wynalazcą, który bezpośrednio przyczynił się do rozwoju lotnictwa. To właśnie na jego cześć powstał okręt Langley – zwodowany w 1912 roku (początkowo był transportowcem!), a w 1920 roku przerobiony na aktualnie znany nam lotniskowiec. Jest to pierwszy lotniskowiec na wyposażeniu amerykańskiej armii. Służył w US Navy do 1942 roku, gdy został zatopiony przez japońskie torpedy. Okręt mierzył 165 metrów długości oraz blisko 20 metrów szerokości. Dla porównania boisko piłkarskie ma około 105 metrów długości oraz 68 metrów szerokości.

Do największych wad tego pojazdu należy zaliczyć przede wszystkim dużą powolność, praktyczny brak opancerzenia oraz wcześniej wspomniany mały wpływ na losy bitwy. Niskopoziomowy lotniskowiec może napsuć trochę krwi, ale w istocie dobry gracz w zwrotnym niszczycielu będzie w stanie wyrządzić zdecydowanie więcej szkód. Co więcej, początkowe misje w kampanii dają przewagę graczom “okrętowym”, którzy zamiast latania wolą skuteczną grę na morzu. Tak! W World of Warships są rozbudowane drzewka kampanii, co pozwala achieverom (zagorzałym zwolennikom osiągnięć) na ciągłe odblokowywanie nowej zawartości. W momencie pisania tego artykułu w grze dostępne jest 5 kampanii – każda od kilkudziesięciu do nawet kilkuset misji! “Nauka o zwycięstwie”, jedna z kampanii, ma aż 119 zadań! Pozostaje tylko zakasać rękawy i ruszać w nieograniczony świat World of Warships. Bo jakby nie patrzeć – pozostało jeszcze wiele maszyn do odblokowania oraz mnóstwo okrętów do zatopienia. Miłej zabawy!

Latać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej…

Starcia myśliwców to loteria

Kampania jest pełna wymagających wyzwań