Paralaksa tła

Podsumowanie Szczecin Charity Games – Wingman

Podsumowanie Gryf Game Jam 2018
24 maja 2018
 

Podsumowanie Szczecin Charity Games - Wingman

Zbieranie pieniędzy na szczytne cele wcale nie musi oznaczać nudnej inicjatywy. Dobrym przykładem może być seria Szczecin Charity Games, która w ostatni weekend czerwca po raz pierwszy przeniosła graczy do bezkompromisowego świata Counter-Strike: Global Offensive. Impreza organizowana w Szczecin Gaming House pozwoliła aż 40 dwuosobowym zespołom zmierzyć się o tytuł najlepszego duetu w Szczecinie. Jak śpiewał kiedyś Krzysztof Cugowski - do tanga trzeba dwojga, więc kto okazał się najskuteczniejszym tandemem w tańcu pośród kul? Przekonajmy się!

Początek rywalizacji rozpoczął się od podzielenia zawodników na 5 ośmioosobowych segmentów z których do dalszej fazy rozgrywek mogły awansować po 2 ekipy. Każdy otrzymał wcześniejszą informację kiedy musi się stawić do rozegrania swoich spotkań eliminacyjnych, co pozwoliło na zoptymalizowanie przebiegu turnieju. Co ciekawe całemu wydarzeniu towarzyszyła naprawdę dobra atmosfera i każdy motywował się przed kolejnymi pojedynkami. Zamiast złorzeczenia oponentom, ludzie często dyskutowali o ciekawych strategiach w trybie dwuosobowym, bądź rozmawiali o aktualnej kondycji gry. Było to najlepszym podkreśleniem biesiadnego charakteru całego spotkania oraz walki o wspólny cel - pomoc potrzebującym. W tej edycji Szczecin Charity Games gracze zbierali pieniądze na... dzieci, a dokładniej na podopiecznych Centrum Opieki nad Dzieckiem im. Konstantego Maciejewicza w Szczecinie. Dzięki wsparciu i zaangażowaniu wszystkich uczestników imprezy możliwe będzie zorganizowanie dedykowanego wydarzenia z okazji "Dnia Dziecka".

 
 

Skąd pomysł, aby celem kolejnej edycji Szczecin Charity Games była pomoc dzieciom z lokalnego ośrodka opiekuńczego?

Mateusz Krzywicki, właściciel SGH: "To dla nas fundamentalna sprawa, aby pomagać potrzebującym z regionu. Do tej pory organizowaliśmy wydarzenia, które miały na celu w dużej mierze poprawić los zwierząt, więc tym razem postanowiliśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom i zorganizować akcję pomocy potrzebującym dzieciakom. Stwierdziliśmy, że Dzień Dziecka to idealna okazja do tego, aby stworzyć wydarzenie dla podopiecznych jednego ze szczecińskich ośrodków opiekuńczych. Głęboko wierzymy, że przez takie inicjatywy nie tylko poprawimy jakość sportu elektronicznego w Szczecinie, ale przyczynimy się przede wszystkim do poprawy jakości życia mieszkańców. W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim graczom, partnerom i sponsorom, którzy zaangażowali się w promocję tego wydarzenia. Razem możemy więcej!"

 
 

Faza eliminacyjna była pełna agresywnej gry, choć trudno było w niej odnaleźć zaskoczenia. Awansowali faworyci, ale każdy miał szansę na sprawdzenie się w boju z najlepszymi, szczecińskimi strzelcami. Zawody w dwuosobowym trybie Wingman zdecydowanie różnią się od standardowej rywalizacji, co przekłada się na odmienne strategie i szanse nawet mniej doświadczonych ekip. Co ciekawe jednak, uczestnicy rzadko decydowali się na wybór Rialto czy Lake (map dedykowanych trybowi dwuosobowemu), częściej koncentrując się na sprawdzone wybory Overpass czy Train. Mimo wszystko rywalizacja stała na wysokim poziomie, a gracze raz za razem udowadniali, że nie tylko świetnie strzelają, ale przede wszystkim świetnie współpracują.

 
 

Czy obserwowanie rozgrywek 2vs2 może pomóc w znalezieniu prawdziwych talentów? Czy masz swoje typy związane z meczami, które widziałeś podczas wydarzenia?

Damian Kisielewski, trener Izako Boars: "Z dużym zadowoleniem obserwowałem zawodników z regionu, ale wydaje mi się, że większość osób podeszła do rywalizacji dla zabawy i słusznej inicjatywy. Powiem szczerze, że miałem okazję przyjrzeć się przede wszystkim uczestnikowi naszej akademii - Mateuszowi "M4tthii" Szambelanowi. Grał bardzo dobrze i pokazał, że jest skutecznym zawodnikiem niezależnie od okoliczności. Jeżeli chodzi o drugą część pytania to sądzę, że bylibyśmy w stanie wyłapać perełki, ale konieczne byłyby dalsze testy takich zawodników - w tym sprawdzenie ich możliwości w trybie 5vs5, gdzie jest inny format gry, inna dynamika i możliwy wachlarz zachowań. Jestem jednak przekonany, że taka forma rywalizacji jest potrzebna, bo pozwala zdobyć potrzebne doświadczenie wszystkim lokalnym graczom."

 
 

Po fazie wstępnej udało wyłonić się 10 ekip, które zostały rozlosowane do dwóch grup. Zawodnicy znani, ale nazwy teamów mocno anonimowe. Starcie rozpoczęło się od wygrania Princess nad zespołem B3ka. Okazało się później, że było to spotkanie, które... zadecydowało o wyjściu z grupy. Zwłaszcza, że Princess i B3ka były bezkompromisowe dla MLGG Team, odpowiednio remisując (Princess) i wygrywając (B3ka) z Requiro oraz przegrywając z Mayhem Makers. Dzięki takiemu rozstrzygnięciu B3ka zakończyła rozgrywki z 6 punktami, a Princess... z 7 oczkami na koncie. Należy tu jednak pochwalić graczy B3ka, którzy do końca walczyli o awans z grupy, jak również specjalna linijka należy się zawodnikom Mayhem Makers, którzy nie przegrali żadnego pojedynku w fazie grupowej, oddając rywalom tylko 7 rund ŁĄCZNIE! Fenomenalny wynik, zwłaszcza przed decydującą fazą całego turnieju.

 
 
 
 

W drugiej grupie sytuacja nie była tak jednostronna. Po szybkim wycofaniu się z turnieju Eszkere (przegrali jednostronnie dwie pierwsze gry i postanowili zrezygnować z dalszych gier w rozgrywkach) walczyły 4 ekipy. Jajami omate po porażkach z Emerytami oraz Narcos postanowiło oddać ostatnią grę turnieju, co jeszcze bardziej zawęziło rywalizację do potencjalnego awansu. Okazało się, że w tym wszystkim decydujący był... remis pomiędzy wcześniej wspomnianymi ekipami w bezpośrednim meczu. Emeryci w składzie Łukasz "Leon" Szybowicz oraz Jakub "eaq" Frątczak na każdym kroku dominowali swoich rywali. Okazywało się jednak, że starcie z Wojtkiem "NerQ" Jastrzębskim oraz Kacprem "Tibia" Wichniewiczem było barierą nie do przejścia. Ten remis z jednej strony pokazał, że Emerytów da się pokonać (potencjalnie...), a z drugiej pozwolił Narcos na drogę do finału, gdy okazało się, że nie przegrali swojego starcia z Army of Two. Grupa B zdominowana przez weteranów Ekstraligi pokazała kto tak naprawdę rządzi w Szczecinie.

 
 

Decydująca faza finałowa to kolejny popis umiejętności Emerytów. Leon strzelał pewnie, a eaq w razie konieczności naprawiał wszystkie błędy swojego kompana. Ich dominacja na Inferno, Overpass czy innych standardowych mapach była zauważalna. Pozwoliło to skutecznie wygrać z Princess, jak również zdominować Mayhem Makers w wielkim finale. Ostatnie miejsce podium przypadło Narcos, które w ostatecznej konfrontacji okazało się lepsze od Princess.

 
 

Poprosiliśmy o krótki komentarz Jakuba "eaq" Frątczaka, zwycięzcę turnieju:

"Charytatywny turniej 2vs2, który odbył się w miniony weekend wydaje mi się być bardzo dobrym pomysłem na promowanie esportu. Sam fakt, że jest to akcja charytatywna sprawia, że ludzie niegrający mogą to odebrać nie tylko jako "klikanie w komputer", a nawet mogą się zaciekawić o co tak naprawdę chodzi tym wszystkim graczom, dlaczego to nas tak bardzo pociąga. Myślę, że jest to bardzo ważne by łamać stereotypy, że gry to zło etc. Mimo, że zdaje sobie sprawy iż jeden turniej niewiele może wnieść, ale małymi kroczkami warto pracować by esport rósł w siłę i poszerzał horyzonty w naszym kraju, to może dać w rezultacie coraz więcej coraz lepszych graczy, a także wpłynąć na proces profesjonalizacji esportu w naszym kraju, by ludzi traktowali to poważniej - ale to takie bardziej ogólnopolskie spostrzeżenia dotyczące CS:GO. Z perspektywy gracza mogę powiedzieć również, że jest to dla nas łączenie przyjemnego z pożytecznym. Po pierwsze rywalizacja z innymi graczami, po drugie pomaganie innym. Myśle, że zabrakło w tym wszystkim jeszcze jakiejś puszki w SGH by wrzucić jeszcze co nieco i wspomóc nie tylko samym wpisowym, ale jeszcze bardziej się przyczynić. Z tego co pamiętam raz była akcja z pomocą zwierzakom (nie pamiętam jaka to była gra wtedy) i ludzie przynosili karmę, moim zdaniem to super pomysł. Fajnie by było gdyby te inicjatywy wspierały jakieś lokalne "gwiazdy" np bialy z VP. To na pewno nabrałoby o wiele większego rozgłosu, wielu chętnych, a także wiele innych ludzi do pomocy. Myślę, że wtedy rozgrywki powinny być już w systemie 5vs5.Małym minusem było to, że dość długo to wszystko trwało. Może warto następnym razem zastanowić się przy tylu chętnych na wcześniejsze rozgrywki online albo coś w tym stylu. Podsumowując, fajny event, super inicjatywa, szkoda że nie na nieco większą skalę, na pewno wezmę udział w kolejnym takim wydarzeniu."

 
 

Dziękujemy sponsorom i partnerom wydarzenia:
-Szczecin Gaming House
-Genesis
-Iiyama
-Viking's Throw
-Jump Szczecin - Park Trampolin
-Liga Odkrywców
-ZSK - Zachodniopomorskie Szkoły Kreatywne