Paralaksa tła

Podsumowanie Rocket League Polbit Challenge #5

Recenzja oO
25 stycznia 2018
Dobra impreza czy dobra impreza? Podsumowanie Szczecin Charity Games
27 lutego 2018

Podsumowanie Rocket League Polbit Challenge #5

Wielki powrót do rozgrywek Rocket League przyniósł nie tylko nowy tryb rozgrywek (3vs3), ale również, bądź przede wszystkim, pozwolił na emocjonalne kibicowanie faworytom w niezwykle ekscytujących starciach. Kto dostarczył fanom najwięcej emocji, a kto zawiódł pokładane oczekiwania?

Do turnieju zgłosiło się 8 trzyosobowych ekip, które rywalizować miały o pulę nagród w wysokości 90 PLN. Dobrych humorów nie brakowało, a wszyscy zmotywowani chcieli udowodnić swoją wyższość w rozgrywkach. W meczu inauguracyjnym Wolves przegrali po zaciętym spotkaniu z Heksametylenotriperoksydiaminą 2-0. Wyróżniającym się zawodnikiem był Janux, który zdobył aż 4 bramki w dwumeczu. W następnym starciu find anon near glish wygrało 2-1 z Jwe yo pi byen. Mecz raz za razem obfitował w legendarne zagrania, a Teks i spółka nie chcieli tak łatwo odpuścić. Szczęście, jak również umiejętności, były po stronie find anon near glish i to oni zameldowali się w półfinale. W następnym spotkaniu Współuczestnictwo z impetem ruszyło do walki z WypychGaming. Zwycięzcy poprzednich turniejów Rocket League Polbit Challenge utrzymali widowisko na odpowiednim poziomie, a adixox z 4 bramkami w dwumeczu pewnie poprowadził swój team do kolejnej rundy. W ostatniej chwili z rozgrywek postanowili wycofać się zawodnicy KlanDarkVenom, co ostatecznie poskutkowało zmianami w tabeli w postaci dodatkowych szans dla AsceticTeam oraz WypychGaming - drużyn pokonanych przez Współuczestnictwo w drodze do wielkiego finału. Ze względu na problemy komunikacyjne z turnieju przedwcześnie zrezygnowali gracze Heksametylenotriperoksydiaminy, co było rezultatem wcześniej wspomnianego spotkania o miejsce w półfinale przeciw find anon near glish. W meczu AsceticTeam, a WypychGaming lepsi okazali się ci drudzy, którzy wygrali wynikiem 2-1. "Drużyna AsceticTeam pogubiła się kompletnie" - mówił komentator rozgrywek Karol "KasarR" Suchecki, który relacjonował transmisję z całego spotkania. Jest to o tyle istotne, że był to pierwszy turniej w którym zdecydowaliśmy się na komentarz na żywo. I choć tłumów na streamie nie było to ciągle kilkadziesiąt osób dopingowało swoich kolegów.

W fazie finałowej emocje również stały na wysokim poziomie. Gracze Współuczestnictwa po raz kolejny pokazali jak świetnie są przygotowani do tego turnieju. Ich pewna gra przeciwko AsceticTeam miała przełożenie na ich zwycięsto 2-0, a Expp mógł być dumny ze swojej dobrej gry w defensywie. W drugim starciu półfinałowym find anon near glish podjęło rękawice pokonania rozpędzonego zespołu WypychGaming. Drugi półfinał to starcie do ostatniej kropli nitro w baku, bo wszyscy robili co mogli, aby zameldować się w decydującym meczu Rocket League Polbit Challenge #5. Bebz nie rezygnował, cały czas podbijając wynik. Jednak obu drużynom należy się wielki szacunek za podjętą walkę, a zdobyte doświadczenie z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Kto mógł jednak okazać się lepszy w meczu finałowym? Z jednej strony niepokonana drużyna Współuczestnictwo, a z drugiej find anon near glish, które mogło sprawić wielką niespodziankę. Ładne strzały Adixoxa, widowiskowa gra w pomocy Seby oraz niezawodna defensywa Exppa to najlepsze podsumowanie gry Współuczestnictwa. Okazało się jednak, że... przyszła kryska na matyska, a dobra gra ich rywali przyniosła im oczekiwany rezultat. Istar, Luka oraz bebz zaskakiwali kreatywnością oraz wykończeniem akcji. Bebz grał dobrze w obronie, co chwilę przechodząc do skutecznej gry z kontry. Cały mecz zmieniał się jednak jak w kalejdoskopie, co zaowocowało ostatnią piątą grą i zwycięstwem find anon near glish 3-2 w tym spektakularnym boju. "To gra na miarę finału!" - cieszył się rozentuzjazmowany Filip "Warlord C" Mozol, administrator rozgrywek.

Zawodnikom find anon near glish gratulujemy skutecznej gry. Mamy nadzieję, że podobała Wam się transmisja z rozgrywek prowadzona przez Karola "KasarR" Sucheckiego. Bez dwóch zdań dał on z siebie wszystko, aby relacja była na jak najwyższym poziomie. W związku z tym postanowiliśmy zadać mu kilka pytań, abyście mogli lepiej zapoznać się z naszym nowym komentatorem i e-motoryzacyjnym ekspertem.

 

Jak wyglądały Twoje początki w Rocket League? Co było najtrudniejsze na starcie?

Karol "KasarR" Suchecki: Moje początki w Rocket League nie wyglądały kolorowo. Myślałem, że jest prosta gra, ale szybko okazało się, że wymagany poziom umiejętności do widowiskowej gry... jest przerażający! Z racji faktu, że nie mam pada to musiałem ćwiczyć na klawiaturze, co w żadnym wypadku nie ułatwiało zadania. Na samym początku miałem problem by trafić w piłkę. Pamiętam jak spędziłem kilka godzin na jeżdzęniu i kalkulowaniu gdzie spadnie wybita piłka, aby dobrze ją uderzyć i przygotować się do zdobycia bramki. Jak już udało mi się to opanować w zadowalającym stopniu to musiałem również opanować latanie oraz zachowanie odpowiednich kątów. Potem łatwiej było zarówno w grze ofensywnej, jak i skutecznej obronie. Mim owszystko potrzeba naprawdę wielu godzin, aby dojść do wprawy w Rocket League.

Co jest najtrudniejsze w komentowaniu Rocket League? Czy sądzisz, że komentowanie tych dynamicznych rozgrywek można porównać do komentowania sportu tradycyjnego?

Karol "KasarR" Suchecki: Komentowanie w Rockecie jest trudne. Ciężko jest to porównać do sportu tradycyjnego. Tutaj piłka może zmienić swoje położenie z jednej strony boiska na drugą kilka razy w ciągu kilku sekund. Jest to bardzo dynamiczna produkcja, więc ciągle trzeba się koncentrować na tym co się dzieje na ekranie. Chwila nieuwagi i możesz bezpowrotnie stracić ciekawą akcję. Najtrudniejsze wbrew pozorom jest utrzymanie ciekawości rozgrywki i nadążeniu za pędem wydarzeń. Często ciężko skomentować wszystko co się widzi, więc trzeba wiedzieć kiedy "gadać jak opętany", a kiedy skoncentrować się na wolniejszym analizowaniu statystyk. Bez dwóch zdań jest to jednak ciekawe doświadczenie.

Jaki jest Twój wymarzony (prawdziwy!) samochód, który chciałbyś mieć pewnego dnia w swoim garażu?

Karol "KasarR" Suchecki: Jedynym autem jakie chciałbym pewnego dnia mieć w swoim garażu jest Chevrolet Corvette Z06. Wydaje mi się jednak, że będzie to ciężki cel do zrealizowania. (śmiech)