Paralaksa tła

Recenzja Yet Another Zombie Defense

Recenzja Art of Gravity
25 stycznia 2018
Recenzja Push
25 stycznia 2018
 

Jak przetrwać noc w świecie pełnym zombie?

Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule możemy znaleźć w grze Yet Another Zombie Defense. Ta nietuzinkowa produkcja autorstwa Awesome Games Studio została wydana (stworzona zdecydowanie wcześniej) w 2014 roku na Steamie. Wiadomość ta pozwoliła krakowskim twórcom gier na... opłacenie działalności na kolejne kilka lat. Co tak naprawdę stoi za sukcesem polskiej kombinacji klasycznego shootera 2D z możliwościami tower defense?.

Yet Another Zombie Defense posiada 3 tryby rozgrywki. Każdy z nich pozwala na odrobinę inny rodzaj zabawy.
Pierwszy z nich koncentruje się na budowaniu fortyfikacji oraz przetrwaniu kolejnych nocy. W fazie dnia możemy tworzyć rozobudowane zasieki obronne, kupować broń czy rozdysponować punkty doświadczenia. Z kolei w nocy musimy pokonać nadciągającą hordę nieumarłych. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe zadanie, bo przeciwnicy zyskują dodatkowe statystyki wraz z kolejnym zmierzchem. Drugi tryb rozgrywki to bardziej dynamiczny tryb endless w którym musimy jak najszybciej eliminować kolejne fale krwiożerczych przeciwników. W tym modzie podkręcony jest drop z potworów, pozwalając nam szybko wyposażyć się w najlepszy ekwipunek. Jednak mimo tego, bardzo ciężko przetrwać z nadciągającymi siłami wroga dłużej niż kilka minut.
Trzecim trybem rozwałki jest... deathmatch. Jest to forma pojedynku między graczami w której zachłanne otoczenie poluje na wpadkę jednego, bądź drugiego strzelca.

Osobiście nie bawiłem się długo z ostatnim trybem ze względu na bardzo długie czasy wyszukiwania, ale w dwa pierwsze można bawić się samemu bez opamiętania. Radość płynąca z egzekucji kolejnych przeciwników daje naprawdę dużą satysfakcję, a możliwość uniknięcia nadchodzącego ciosu daje prawdziwy przypływ adrenaliny. Mimo wszystko warto spróbować każdego z trybów, aby w pełni poznać grę.

 
 
 
 

Panie, a co do pięści włożyć?

Rodzajów uzbrojenia w grze jest... sporo. Zaczynamy z nielimitowanym w amunicję pistoletem, aby następnie zdobywać dostęp do coraz bardziej prestiżowej broni. Z jednej strony mowa tu o broni konwencjonalnej, począwszy od pistoletów maszynowych czy zróżnicowanych karabinów, przez broń białą w postaci krótkodystansowej piły mechanicznej po broń futurystyczną - lasery czy blastery. Jeżeli dodamy do tego różnego rodzaju fortyfikacje, możliwość budowania działek, granaty oraz miny to okazuje się, że liczba dostępnego arsenału powinna w zupełności wystarczyć naszym oczekiwaniom. Osobiście nie byłem tylko zadowolony z używania miotacza płomieni oraz broni zamrażającej, ponieważ wydawało mi się, że otrzymywane przez przeciwników obrażenia nie przekładają się na graficzny odpowiednik rozchodzącego się ognia. Mimo tego nawet te bronie pozwalały wytrzymać kolejną falę.

Jeżeli chodzi o doświadczenie zdobywane w grze to jest ono zdecydowanie mniej zróżnicowane. Co 2 noce możemy ulepszyć jeden z dostępnych atrybutów: szybkość przeładowywania broni, ilość posiadanych punktów wytrzymałości, regenerację czy zasięg podnoszenia wypadających power-upów. To ostatnie jest wbrew pozorom bardzo przydatne, bo znajdźki szybko znikają, a nierzadko pilnie potrzebujemy dostać się do wspomagającej apteczki, bądź dodatkowego zapasu amunicji.

Panie, a szkaradny ten zombie?

Wbrew pozorom produkcja nie wygląda źle. Jednak dla bardziej wymagających graczy została wydana wersja HD, odświeżająca wszystkie tekstury zawarte w grze. Dlatego bez względu na to czy jesteście graczem ceniącym oprawę wizualną czy raczej fanatykiem totalnej rozwałki, każdy znajdzie coś dla siebie.
Jeżeli jednak chodzi o ścieżkę dźwiękową to jest ona dobrze dopasowana do gry, choć... potrafi się w miarę szybko znudzić. Wkomponowane kawałki dodają klimatu całej produkcji, ale brakuje nieco większego nacisku na możliwą różnorodność.
Jeżeli chodzi o polecenie tej produkcji to bez wątpienia jest to gra warta swojej ceny. Za edycję standardową trzeba zapłacić od 2 do 5 zł (w zależności od dostępnych promocji), a za wersję HD zapłacimy 10 zł. Ponadto jeżeli mamy współtowarzyszy to tym więcej będziemy mieli opcji do zabawy - od klasycznego deathmatchu po tryb kooperacji w trybie obrony. Czy warto spróbować przetrwać noc w Yet Another Zombie Defense? Warto.