Paralaksa tła

Wakacyjny turniej Hearthstone

Podsumowanie HyperX Aim Challenge 3&4
24 sierpnia 2017
Wakacyjny turniej League of Legends
8 września 2017

Wakacyjny turniej Hearthstone

Po dwóch miesiącach ekscytujących zmagań udało się wyłonić finalistów Wakacyjnego Turnieju Hearthstone. Do ośmiu zwycięzców turniejów kwalifikacyjnych dołączyło dwóch najlepszych graczy turnieju barażowego. Ta zgraja karcianych herosów została podzielona na dwie grupy i stoczyła wyrównany bój o 1000 zł w puli nagród. Kto okazał się najlepszy?

 
 
 

W pierwszym dniu finałów Wakacyjnego Turnieju Hearthstone zawodnicy musieli rozegrać wszystkie mecze grupowe. Emocji nie brakowało szczególnie w pierwszej tabeli, w której aż 3 zawodników walczyło o wygranie grupy. Na finiszu okazało się jednak, że Czaro nie dał rady Molukowi i ze względu na bilans wygranych rund z Arasem zwycięzcą grupy został... Moluk. Każdy z zawodników miał tyle samo zwycięstw, ale to Molukowi udało się ugrać aż dwie rundy w przegranym starciu z Arasem. Czwarte miejsce w grupie zajął Leined, a ostatnie miejsce przypadło zdyskwalifikowanemu za nieobecność Silesian Squad.

 
 

Druga grupa była mniej wyrównana. Jebaited w każdym kolejnym starciu udowadniał swoją dominację nad pozostałymi zawodnikami. Choć niewiele brakowało by przegrał swój mecz z Noobuserem to udało mu się zachować czyste konto. Drugie miejsce zdobył Quatro z ALLPER E-sports, a trzecie Kremóweczki. Co ciekawe w dalszej fazie rozgrywek znalazło się aż dwóch graczy, którzy do turnieju awansowali z turnieju barażowego. Największym przegranym był Cyganno, który po trzech sromotnych porażkach postanowił poddać ostatni mecz.

 
 

Faza finałowa rozpoczęła się od ćwierćfinałów. Na drodze Kremóweczki stanął Czaro, a Quatro musiał wyeliminować Arasa by awansować dalej. Co ciekawe oba mecze były bardzo jednostronne, a aspekt walki poległ z niesprzyjającym RNG. Aras nie dał szans Quatro, a Kremóweczki rozgromił Czaro. W półfinałach było zdecydowanie więcej walki. Szczególnie interesująca była potyczka między Molukiem, a Arasem. Temu pierwszemu udało się zrewanżować za przegraną w fazie grupowej i szturmem wedrzeć się do wielkiego finału. Jebaited z kolei dalej pozostawał niepokonany i wyeliminował z turnieju następnego oponenta. W obliczu tego osiągnięcia wydawał się być faworytem ostatniego meczu Wakacyjnego Turnieju Hearthstone. Przy stanie 2-2 obu graczom został wyłącznie paladyn oparty o archetyp przywoływacza murloków. Jebaited zagrał zdecydowanie zbyt pasywnie, co wykorzystał Moluk do ustabilizowania sytuacji na planszy i wygrania całego pojedynku. 3-2. W meczu o 3 miejsce również nie brakowało emocji, a górą okazał się Aras.

 
 
Ogólnie z Kremóweczki graliśmy dokładnie tymi samymi klasami. Zrobiliśmy te same bany, więc sporo zależało od trafienia komfortowych matchupów. Pierwsze dwie gry były całkowicie pod kontrolą, więc po solidnym rozpoczęciu prowadziłem 2-0. Został mi tylko paladyn, którym nie czułem się pewnie przez cały turniej. Na szczęście "do trzech razy sztuka" i udało się wywalczyć najniższe miejsce na podium.

Arkadiusz "Aras" Ryszkowski

 
 
Niezmiernie cieszę się z wygranej w Wakacyjnym Turnieju Hearthstone. Po zakończeniu kwalifikacji nie miałem złudzeń, że nie będzie to łatwy turniej. W gronie uczestników znalazło się wielu znanych graczy i wiedziałem, ze będzie trzeba dać z siebie wszystko. Faza grupowa nie szła po mojej myśli. Po przegranym starciu z Arasem, każdy mecz decydował o końcowym rozstawieniu. Szczęście trochę dopisało, co zaowocowało pewnym zwycięstwem z Czaro oraz bezpośrednim awansem do półfinałów. Byłem pewny swojej gry i z niecierpliwością czekałem na kolejnego przeciwnika. Okazał się nim... Aras. Bardzo cieszyłem się z możliwości rewanżu z tym świetnym zawodnikiem. Tym razem to ja byłem lepszy, co tylko potwierdziło mnie w przekonaniu, że mogę wygrać w wielkim finale. Po zaciętym 5-rundowym pojedynku, o wszystkim miała zadecydować gra dwóch murlok paladynów. Dostałem dobre karty na ręce startowej, Jebaited zagrał trochę zbyt zachowawczo i.. zostałem mistrzem. W tym miejscu chciałbym bardzo podziękować seereesowi za komentowanie oraz moderację całego turnieju. Dziękuję także Polbit Esport League za świetną inicjatywę. Z niecierpliwością wypatruję kolejnych turniejów i mam nadzieję, że to dopiero początek wszystkiego co przygotowaliście dla fanów Hearthstone!

Wojciech "Moluk" Złomek

 
 

Poniżej prezentujemy talie zwycięzcy. Co ciekawe wszyscy gracze Wakacyjnego Turnieju Hearthstone zdecydowali się na wybór druida oraz szamana. Nowy dodatek mocno wspiera te klasy i daje szanse na szeroki wachlarz ofensywnych rozwiązań. Tylko jeden z graczy nie wybrał paladyna, zamiast tego wybierając kapłana. Aby zobrazować jak zły był to wybór, należy tylko zaznaczyć, że Cyganno sromotnie przegrał wszystkie swoje mecze. Ostatnim elementem kompozycji zawodników był wybór pomiędzy mieczem, a magią. Pięciu graczy postawiło na wojownika, a czterech przygotowało maga. Co ciekawe wśród półfinalistów, wyłącznie Moluk reprezentował wariant z magiem zamiast wojownika.

 
 
 
Chciałbym bardzo podziękować wszystkim zawodnikom za udział w rozgrywkach Polbit Esport League. Cieszymy się niezmiernie, że Wakacyjny Turniej Hearthstone przypadł Wam do gustu i spotkał się z tak wielkim zaangażowaniem. Bardzo dziękuję również komentatorom rozgrywek - Robertowi 'seerees' Bilskiemu oraz Kamilowi "phoenix" Penierowi za opiekę nad transmisją z turnieju. Bez dwóch zdań było to świetne podsumowanie letniego sezonu wakacyjnego. To co, na jesień może jakaś liga?

Filip "Warlord C" Mozol