Paralaksa tła

Podsumowanie HyperX Aim Challenge 3&4

Podsumowanie HyperX Aim Challenge 1&2
22 sierpnia 2017
Wakacyjny turniej Hearthstone
30 sierpnia 2017

HyperX Aim Challenge 3&4

Kolejny weekend rywalizacji był równie emocjonujący co początek zmagań. Zawodnicy mieli więcej czasu na trening w domu, co bezpośrednio przełożyło się na jeszcze więcej wyrównanych spotkań. Była to również ostatnia szansa dla kilkudziesięciu zawodników na bezpośrednie udowodnienie lokalnej supremacji. Kto tym razem

W meczu otwarcia M4tthi pojedynkował się z Friksu. Początek był bardzo wyrównany, ale finisz starcia zdecydowanie należał do byłego snajpera Stressless Foxes. W meczu nie brakowało szybkich wymian ognia, ale precyzja zdecydowanie była po stronie Mateusza. W następnej rundzie stanął on naprzeciw Mollyego, jednego ze strzelców Mighty-Five. Tu mecz był bardziej jednostronnym widowiskiem, co bezpośrednio miało odzwierciedlenie w ostatecznym wyniku 16-7. Następny rywal to Czudi i po raz kolejny potwierdzenie wysokiej formy spektakularnym zwycięstwem. Dynamiczne wychylanie się i krótkie serie pozwoliły wyeliminować nie tylko Czudiego, ale również następnego w kolejce Sarnę. Oba spotkania zakończyły się wynikiem 16-9 dla M4tthiego.

 
W pierwszych kwalifikacjach nie poszło mi najlepiej, ale wiedziałem, że nie warto się poddawać. Przystąpiłem do trzeciej tury eliminacyjnej z otwartym umysłem i nie miałem wątpliwości, że to będzie mój dzień. Organizatorzy dali nam bardzo dużo czasu na rozgrzewkę oraz podłączenie swojego sprzętu, co z pewnością należy uznać za duży plus. Całe rozgrywki HyperX Aim Challenge #3 zagrałem jak rakieta i razem z ZEEV'em udało się wywalczyć miejsce w wielkim finale! Trzymajcie za mnie kciuki!

Mateusz "M4tthi" Szambelan

 
 

Po drugiej stronie piątkowego drzewka mogliśmy być świadkami bratobójczej rywalizacji. W decydującej walce o miejsce w wielkim finale zmierzyli się dwaj byli zawodnicy FeelMystery, ZEEV oraz Poddi. Obaj byli gotowi poświęcić wszystko w imię sukcesu w prestiżowych rozgrywkach HyperX Aim Challenge. Szybkie zwody, krótkie serie, granie ciałem i próba skanowania rywala to tylko niektóre ze sztuczek, którymi wzajemnie próbowali zaskoczyć się zawodnicy. Jednak po zmianie stron szybko przerodziło się to w małą, ale znaczącą przewagę zawodnika z Poznania. Po emocjonującym starciu Zeev okazał się górą i zwyciężył 16-10. "Jutro Ty wygrasz slota!" - zdawał się mówić szeroki uśmiech zwycięzcy po przepięknym finiszu piątkowych rozgrywek. Nie mylił się.

 

Następnego dnia utalentowani zawodnicy byli gotowi do zmagań już od 9:00. Każdy chciał się rozgrzać i sprawdzić swoje możliwości. Jednym z uczestników na starcie sobotnich zmagań był komentator piątkowych rozgrywek Kamil "Phoenix" Penier. "Nie mam wielkich szans, ale chcę sprawdzić jaki mam poziom na tle zawodników Ekstraligi." - skwitował krótko swój inauguracyjny występ. Zapewne nikt nie spodziewał się także, że... pójdzie mu tak dobrze. To on na początku rozdawał karty, ale szybko okazywało się, że brakuje mu doświadczenia i nie potrafi zachować zimnej krwi w najbardziej stresujących sytuacjach. Jego pojedynek z Logenem zakończył się wynikiem 7-16, a starcie z byłym kapitanem Stressless Foxes, MdN, przegrał 10-16. Jednak ten turniej należał przede wszystkim do Poddiego. Sportowa złość wyzwoliła w nim niesamowite pokłady energii i raz za razem eliminował kolejnych rywali. W decydującym pojedynku skrzyżował karabiny z Sarną. Po intensywnej dogrywce górą okazał się Poddi, wygrywając 19-16. Kolejnym kandydatem do zwycięstwa w rozgrywkach był Leon. "Mógłby wreszcie coś wygrać" - skwitowała krótko jego dziewczyna, co zmobilizowało zawodnika i jak burza przeszedł przez kolejne fazy rywalizacji. Najpierw po zaciętym pojedynku wyeliminował Drunken1, potem jak bestia rozszarpał Morasia, a następnie wypunktował Logena. "Przyjemnie się go ogląda. Strzela jak prawdziwy Leon zawodowiec" - powiedział Filip "Warlord C" Mozol, jeden z komentatorów rozgrywek.

 

Najpiękniejszym meczem eliminacji okazało się jednak ostatnie starcie między Sarną, a Logenem. Energicznie komentowane rundy przez Roberta "seerees" Bilskiego przypominały niekończącą się opowieść o powrocie na szczyt. Gdy jeden z zawodników uzyskiwał przewagę, natychmiast drugi wyrównywał. Logen lepiej się ustawiał, a Sarna szybciej celował, co doprowadziło do pierwszej dogrywki w tym spotkaniu. Potem drugiej, następnie trzeciej... Gracze nie mieli litości dla siebie nawzajem, a zawodnicy byli bardzo skoncentrowani na pokonaniu oponenta. Oddechy były ciężkie, a atmosferę można było niemalże kroić nożem. Kolejne pojedynki bez rozstrzygnięcia tylko potwierdzały w przekonaniu, że finały będą zwieńczeniem niezwykle ekscytującej rywalizacji. Jedna z finałowych rund w pojedynku 1 na 1 trwała prawie 2 minuty! To prawdziwe starcie umysłów zakończyło się wynikiem 31:29 dla Logena. GG WP!

 
 
Starcie między Sarną, a Logenem było niewątpliwie jednym z najbardziej emocjonujących pojedynków jeden na jeden, jaki widziałem w życiu. Obaj zawodnicy dołożyli wszelkich starań, aby awansować na finały HyperX Aim Challenge. Finalnie w tej wojnie nerwów lepszy okazał się Logen. Z takim nastawieniem może być czarnym koniem zbliżających się rozgrywek.

Robert "seerees" Bilski

 

Najpiękniejszym meczem eliminacji okazało się jednak ostatnie starcie między Sarną, a Logenem. Energicznie komentowane rundy przez Roberta "seerees" Bilskiego przypominały niekończącą się opowieść o powrocie na szczyt. Gdy jeden z zawodników uzyskiwał przewagę, natychmiast drugi wyrównywał. Logen lepiej się ustawiał, a Sarna szybciej celował, co doprowadziło do pierwszej dogrywki w tym spotkaniu. Potem drugiej, następnie trzeciej... Gracze nie mieli litości dla siebie nawzajem, a zawodnicy byli bardzo skoncentrowani na pokonaniu oponenta. Oddechy były ciężkie, a atmosferę można było niemalże kroić nożem. Kolejne pojedynki bez rozstrzygnięcia tylko potwierdzały w przekonaniu, że finały będą zwieńczeniem niezwykle ekscytującej rywalizacji. Jedna z finałowych rund w pojedynku 1 na 1 trwała prawie 2 minuty! To prawdziwe starcie umysłów zakończyło się wynikiem 31:29 dla Logena. GG WP!

Po drugim tygodniu rozgrywek kwalifikację uzyskali:
  • M4tthi
  • ZEEV
  • Leon
  • Poddi
  • Logen