Paralaksa tła

Podsumowanie HyperX Aim Challenge 1&2

Wakacyjne Turnieje Hearthstone i League of Legends
28 lipca 2017
Podsumowanie HyperX Aim Challenge 3&4
24 sierpnia 2017

HyperX Aim Challenge 1&2

Kilkudziesięciu utalentowanych zawodników stawiło się na pierwszych kwalifikacjach do rozgrywek HyperX Aim Challenge. Wspaniałe nagrody zachęciły nie tylko lokalnych miłośników CS:GO, ale zmobilizowały również wielu przyjezdnych graczy. Każdy w końcu chciał zdobyć nie tylko miejsce w wielkim finale, ale przede wszystkim udowodnić sobie i znajomym, że zasługuje na tytuł najlepszego strzelca Polbit Esport League.

W piątek mogliśmy obserwować różnorodne taktyki stosowane przez zawodników. Jedni decydowali się na bezpośrednią wymianę argumentów i szybkie wymiany ognia, a inni próbowali rozegrać całość rywalizacji zdecydowanie bardziej taktycznie. Każdy jednak starał dawać się z siebie wszystko, co najlepiej było widać po grze Raisona Detre. Ten uniwersalny strzelec jak burza przedarł się przez kwalifikacje. W finale pokonał najskuteczniejszego killera finałów Polbit Esport League, Łukasza "leon" Szybowicza. Był to najlepszy dowód na to, że w Szczecinie jest cała masa nieodkrytych talentów, które tylko czekają na swoje pięć minut sławy.
Następnym z zawodników, który z zimną krwią odprawiał kolejnych pretendentów był Dworas. Grał zdecydowanie bardziej defensywnie i wykorzystywał każdy, nawet najmniejszy, błąd ze strony oponentów. Szczególnie emocjonujący był jego pojedynek półfinałowy z dtrem.

 
Moje nastawienie przez turniejem było dosyć pesymistyczne. Nie trenowałem długo przed rozgrywkami i liczyłem na szybką porażkę. Chciałem przede wszystkim miło spędzić czas ze znajomymi, którzy również przyszli rozegrać swoje mecze. Byłem całkowicie zszokowany tym, że udało mi się jak burza przejść eliminacje. Bez wątpienia z podobnym nastawieniem podejdę także do finałów. Liczę, że tam również uda mi się zaskoczyć komentatorów i niektórych graczy.

Dawid "Dworas" Dwornik

 
 

W sobotę zawodnicy mieli odrobinę większy dystans do rozgrywek. Każdy rozgrywał swoje spotkania bardziej zachowawczo, co bezpośrednio rzutowało na bardzo wyrównane wyniki w pierwszych rundach. Niezwykle zmotywowany po piątkowej porażce był dtr, który w decydującym meczu o miejsce w wielkich finałach pokonał kapitana FeelMystery, Mateusza "Sielu" Sielickiego. Niezwykle cieszył się ze swojego sukcesu i przekonywał, że w ostatecznej rywalizacji pokaże jeszcze wyższe umiejętności.

Drugim zwycięzcą półfinałów został... DK. Ten anonimowy zawodnik w każdym pojedynku rozpędzał się niczym mała wyścigówka. Jego kolejne zagrania charakteryzowała precyzja oraz niezwykłe opanowanie. W najważniejszym meczu nie dał szans Sarnie, wygrywając mecz wynikiem 16:12. Bez wątpienia może być czarnym koniem finałów, bo nie ciąży na nim żadna presja publiczności.

 

Ze względu na zmianę terminu rozgrywek postanowiliśmy powiększyć pulę zawodników na wrześniowych finałach, oddając dodatkowe miejsca zwycięzcom sobotnich kwalifikacji. Sprawiło to, że swoją dodatkową szansę otrzymali Sielu i Sarna. Ten pierwszy wrzucił wyższy bieg i raz za razem punktował swojego rywala, notując niesamowity wynik 16:1. "Sielu będzie mocny w finałach. Bez wątpienia ma predyspozycje do wygrania całego turnieju."- mówił po meczu Filip Mozol, komentator sobotnich rozgrywek.

Po pierwszym tygodniu rozgrywek kwalifikację uzyskali:
  • Dworas
  • Raison Detre
  • DK
  • dtr
  • Sielu